Sobota, 14 grudnia 2019 r.
Najlepsze kredyty hipoteczne w sieci

Oszczędzanie w ciężkich czasach

Środa, 23 stycznia 2013 r.

Oszczędzanie w ciężkich czasach

Podwyżki cen żywności, energii elektrycznej, wody, a nawet biletów komunikacji miejskiej - rok 2013 już dał nam się we znaki. Jak prognozują analitycy rynkowi, rok ten może okazać się wyjątkowo trudny pod względem ekonomiczno-gospodarczym.

Nic więc w tym dziwnego, że większość Polaków przewiduje, że ich sytuacja finansowa w 2013 zmieni się na gorsze. W związku z tym zamierzają więcej oszczędzać, a pożyczać mniej - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Homo Homini na zlecenie mBanku. Z pewnością na opinie te dodatkowo wpływa szerzenie przez media informacji o redukcjach etatów, bankructwach firm oraz kryzysie. Wiele z tych informacji bywa dość przesadzonych, jednakże prawdą jest fakt, że o stabilność zatrudnienia w dzisiejszych czasach trudno. Ciężko nam się utrzymać, a co dopiero odłożyć jakieś pieniądze.

Jak zatem oszczędzać w trudnych czasach?

Przede wszystkim analiza wydatków, czyli tego, ile wydajesz i na co. Przeanalizuj wszystkie swoje wydatki w obrębie jednego miesiąca, spisz je, dzieląc na kategorie typu: opłaty za mieszkanie, za media, paliwo, telefon komórkowy, ubrania, artykuły gospodarstwa domowego, żywność, rozrywka itp.

Najlepiej w tym celu zbierać paragony i spisane z nich kwoty wpisywać do odpowiednich kategorii. Na początku może wydawać się to żmudne i męczące, jednakże pozwoli ci określić, na co wydajesz za dużo, co mógłbyś ograniczyć, a na co możesz sobie pozwolić. Zbieranie paragonów pomoże Ci też stwierdzić, które sklepy czy punkty usługowe są drogie, a w których opłaca się robić zakupy.

Rachunek Oszczędnościowy Multimax w MultiBanku. SPRAWDŹ TERAZ!

Analiza wydatków po miesiącu powinna zakończyć się zaplanowaniem następnego z uwzględnieniem tego, co zaobserwowaliśmy. Oznacz wydatki jako konieczne, wymagane oraz zbędne. Oszczędzanie jest trudne, ale nie jest niemożliwe. Postaraj się wyznaczyć sobie cele, nawet jeśli miałoby to być odkładanie pieniędzy na „czarną godzinę”.